Boston nie ukląkł i walczył do końca, ale Król raz jeszcze nie dał sobie strącić korony… Kawaleria czwarty rok z rzędu w wielkim finale NBA!

Playoffs 2018 – Day 39:

 

Mecz nr.7 (Cleveland wygrywa 4-3)

Cleveland Cavaliers 87 – 79 Boston Celtics

Kozak meczu: LeBron James – 35 punktów, 15 zbiórki i 9 asyst

Początek tego meczu to od razu pierwszy szybki cios ze strony Celtics, którzy rozpoczęli ten mecz od 6-0!

LeBron odpowiedział, ale po chwili wylądował wśród kibiców, co wykorzystał Tatum, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 11-4.

Cavs przetrzymali i po przedłużonym eurostepie Greena wyrównali, a chwilę później LeBron wyprowadził ich po raz pierwszy na prowadzenie. Ta pierwsza kwarta to prawdziwy pojedynek Tatum vs James! Młody Celt nie zamierzał kłaniać się Królowi i dotrzymywał mu kroku w ataku, zdobywając samodzielnie 9 punktów.

Finisz pierwszej kwarty to ponownie ogromna energia gospodarzy, która zakończyła się wynikiem 9-0 i tym samym Celtics wygrali pierwszą kwartę 26-18. Druga ćwiartka rozpoczęła się konkursem wsadów, w którym Król odpowiedział dunkiem na dunka Horforda.

Big Al dominował w pomalowanym, będąc prawdziwym liderem swojej ekipy! To głównie dzięki niemu Boston uciekł na 12 punktów przewagi. W tym momencie Cavs uzbierali już 6 strat i trafili zaledwie 1 na 12 rzutów za 3! Pobudka ze strony Hilla oraz Greena pozwoliła Cavs wrócić do gry!

W końcu celna trójka Smitha, która pozwoliła na ucieczkę Kawalerii 12-2 i tym samym przewaga Bostonu zmalała do zaledwie 2 punktów, na co zareagował Coach Stevens. Marcus Smart umiejętnie wymusił faul w ataku LeBrona, dzięki czemu Brown odpalił trójeczkę i Boston zszedł na przerwę prowadząc 43-39.

Ani na sekundę nie usiadł James, który do przerwy zdobył 17 punktów i uzbierał 10 zbiorek. Po stronie gospodarzy pierwsze skrzypce grał Horford, 14 punktów.

Początek drugiej połowy to chaos z obu stron. Swoje robił zadaniowiec Baynes, który dokładał swoją cegiełkę zbiórkami w ofensywie.

Obie ekipy stanęły w ataku, a pierwsze 5 minut 3 kwarty to zaledwie 5-4 dla Cavs. Dodatkowo goście uruchomili się za 3, dwie trójki ze strony LeBrona oraz Greena wyprowadziły Cavs na prowadzenie 55-51!

Kontrowersyjny blok LeBrona nad Rozierem pokazał, że sędziowie nie maja łatwego zadania. Dramat za 3 z obu stron trwał dopóki kolejna trójkę nie urwał LeBron. Tym samym stanął on przed wielką szansą, aby raz jeszcze oszukać przeznaczenie i wprowadzić Cavs do finału.

Ostatnia ćwiartka rozpoczęła się od błędu połowy LeBrona, na który niesamowitym dunkiem odpowiedział Horford! Kolejne minuty to prawdziwa esencja Playoffs. Obie ekipy postawiły wszystko na jedną kartę. Ciężko było w tym momencie usiedzieć, ustać czy poleżeć! Obrona i brak skuteczności z obu stron.

Jedynie swoje robił LeBron. Po Królu nie było widać, że rozgrywa setny mecz w sezonie! Na jego popisy odpowiedział Tatum, który dosłownie oszalał i tak urwał w ataku, że prawie spadłem z wersalki!

Po chwili dołożył trójeczkę, a publiczność dosłownie odleciała! Ten fantastyczny 20-latek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Ale oglądaliśmy meczycho! Niecałe 4 minuty do końca, wynik 76-73 dla Cavs. Tatum podjął rękawicę i w pojedynkę próbował w obronie zatrzymać Króla. Młody gniewny z Bostonu nie był jednak w stanie powstrzymać LeBrona.

Król raz jeszcze oszukał przeznaczenie. Dodatkowo James udowodnił, że można pokonać Celtics w Bostonie! Po meczu, który zapamiętamy na zawsze, Cavs pokonali ostatecznie gospodarzy 87-79. James w swoim setnym meczu w tym sezonie nie usiadł nawet na sekundę, zdobywając 35 punktów, 15 zbiorek, 9 asyst!

Król mimo wielkiego zaangażowania Tatuma, uciszył Boston! Brak słów… Wielki szacunek dla Bostonu, którzy i tak wygrali ten sezon! I just ❤️ this Game!