Sporo zainteresowania wokół Kevina Love oraz Bradley’a Beala.

Spore zainteresowanie Kevinem Love.

Sam Amico, dziennikarz ESPN i założyciel AmicoHoops donosi o konkretnych zapytaniach Mavs i Hornets w sprawie Love’a. Felietonista urodził się w Ohio, od młodości sympatyzując z Cavs.

Skrzydłowy Cleveland doznał kontuzji lewej dłoni, w styczniu ubiegłego roku w meczu z Tłokami. Zawodnik rywalizował pod koszem z Anthony Tolliverem, niefortunnie łapiąc piłkę. Gwiazdor Kawalerzystów tę samą dłoń operował już w 2009 roku, łącznie trzeci raz w karierze doznając jej urazu. W październiku był zmuszony dodatkowo przejść operację stopy (konkretniej palca), która wyeliminowała Go z gry na następne kilka miesięcy. Ogrom urazów bardzo negatywnie odbił się na psychice gracza, przyznał się do walki z depresją i brakiem motywacji kosztem tego. Na luty przewidywany jest Jego powrót do składu. W obecnym sezonie zasadniczym rozegrał jedynie cztery spotkania.


Zawodnik podpisał wprawdzie nowy kontrakt z organizacją z Ohio (4 lata za 120mln), jego przyszłość może jednak bardzo szybko ulec zmianie.
Kawalerzyści stawiają na budowę w oparciu o młodzież. Land to obecnie najsłabsza drużyna ligi z 32 porażkami w 40 spotkaniach. Ante Zizic i Collin Sexton to jedyne talenty z długimi kontraktami. Zainteresowanie pickami wydaje się być bardzo logicznym rozwiązaniem. Pytanie jednak brzmi, jaka jest obecna rynkowa wartość Kevina?

Zainteresowanie Szerszeni dziwi szczególnie mocno. Drużynę czekają negocjacje z Walkerem, dodatkowo pod koszem już mamy Kaminkiego, Zellera, Williamsa, Kidd Gilchrista, Biyombo czy Hernangomeza. Prawdziwa rewolucja kadrowa musiałaby mieć miejsce, by taki scenariusz ujrzał światło dzienne.

Inaczej sprawa wygląda w odniesieniu do Dallas. Drużyna zawodzi wynikami, po sezonie żegnając się ze swoją legendą – Dirkiem Novitzkim. Zdrowy Kevin Love byłby idealnym uzupełnieniem rosteru i gwarancją punktów. Dodatkowo ciekawi potencjalna współpraca z Doncicem i Jordanem.

Gracz na parkietach NBA rozegrał jedenaście sezonów, zdobywając Mistrzostwo i czterokrotnie biorąc udział w fazie Playoffs. Trzy sezony zakończył przekraczając statystykę 20 punktów na mecz. W 2017/18 rozegrał 59 spotkań, notując średnio 17,6 punktu, 9,3 zbiórki, trafiając 45,8 FG% i 41,5 3PT%. Zadaniowiec rozciągający grę na dystans, świetnie radzący sobie zza łuku. Piąty wybór draftu 2008, były zawodnik Uniwersytetu Kalifornijskiego. Złoty medalista Mistrzostw świata i Olimpiady w Londynie. Pięciokrotny uczestnik meczu gwiazd.

O wcześniejszych próbach wytransferowania Kevina donosił już Brian Windhorst z ESPN.

A Wy gdzie widzicie Jego przyszłość?

Jak donosi Sean Deveney, cztery drużyny zainteresowane transferem Bradleya Beala. Gwiazdor Wizards, ma obowiązujący kontrakt na dwa następne sezony. Umowa opiewa na blisko 83 miliony dolarów. Kolejno 26 mln za obecny sezon, 27 mln za następny i 28 mln za ostatni zapisany w kontrakcie. Organizacja ze stolicy, rozważa budowę zespołu od fundamentów. Czy to opłacalny ruch dla DC? Ostatnie tygodnie i głośne plotki o rozmowach Walla z Magic, wprowadzają niepokój w temacie przyszłości drużyny z Waszyngtonu. Ekipa zawodzi na całej linii. Bilans 16-24 i jedenaste miejsce w Konferencji Wschodniej. Nie takich wyników oczekiwali kibice przed sezonem. Czy Czarodzieje powinni handlować dwójką swoich największych gwiazd, skupiając się tym samym na zdobywaniu wysokich picków? Przeanalizujmy cztery opcje podane przez dziennikarza SportingNews. 1.Toronto Raptors. W mojej opinii najmniej realne rozwiązanie.

Należy przypomnieć że Leonard, Valanciunas i Miles z opcją zawodnika na następny sezon. Lowry i Ibaka zarabia łącznie 56 milionów za sam następny sezon. Siakam czy Anunoby to młodzież nie do ruszenia, przyszłość Północy. Tylko transfer jednej z głównych gwiazd, pozwoli na miejsce w budżecie dla kogoś takiego jak Beal. Należy zaznaczyć dodatkowo, że na nowy kontrakt czeka Gerald Green. W Kanadzie mają też chyba dość utraty „swoich”, po transferze DeRozana. W rozmowach nie pomagał by brak picku pierwszej rundy następnego draftu. Wybór zostaje oddany do San Antonio.

2.New Orleans Pelicans. Skupiając się tylko na miejscu w budżecie, najbardziej realna opcja. Masa wolnych środków na nadchodzący sezon. Niepewna przyszłość Mirotica, Johnsona, Paytona, Millera, Clarka, Fraziera i Diallo. Gracze nie mogą być pewni swojej przyszłości. Całej grupie kończą się kontrakty po sezonie. Trwa walka o następny podpis. Julius Randle opcją na następny sezon. Kusząca perspektywa dla dwójki Davis-Holiday, by otrzymać do gry następną gwiazdę parkietu. Możliwość handlowania pickami pierwszej rundy w następnych latach. Pelikany w obliczu ważnych wyborów. Oczywiście są też minusy… Obecna sytuacja NOP w tabeli również nie jest kolorowa, to najmniej utytułowana drużyna ligi, a sam Nowy Orlean jest małym miastem w porównaniu do konkurencji.

3.Charlotte Hornets Charlotte zmuszone mocno kombinować, jeżeli potwierdzą się takie rozmowy. Dwóch kluczowych zawodników oczekuje na nowy kontrakt. Kemba Walker i Jeremy Lamb to bardzo rozchwytywane nazwiska na rynku. Szerszenie zmuszone przehandlować wysokie kontrakty Biyombo i Kidda Gillchrista, dodatkowo zrezygnować z opcji Parkera, Bacona i Kaminskyego. Przetasowanie połowy rotacji dla podpisu Bradleya? To dopiero byłby odważny ruch Jordana i spółki.

4.Los Angeles Lakers. Nie od dziś wiadomo, że Jeziorowcy szukają jednej lub dwóch gwiazd do współpracy z LeBronem. Koniec kontraktów Caldwella Pope, Stephensona, Rondo, Beasleya, McGee, Chandlera i Zubaca pozwala fanom Los Angeles na myślenie o wielkich transferach. Mniej niż dwa miliomy zarobku za sezon Harta i Kuzmy to świetny przykład jak dobrze wyglądają finanse w Los Angeles. Możliwość wymiany pickow, handel Ingramem i budowanie nowej ławki na przyszły sezon. LAL ma wiele możliwych potencjalnych wyborów. Wracający temat Davisa, Leonarda czy Klaya… Marka przyciąga wielkie marki.

 

Zdjęcia: źródło NBA

Redagował: Buzzer & Bartas

Efekty: Padre